Gratulujemy Ani Chaberskiej!

W konkursie na najlepszą recenzję września organizowanym dla Dyskusyjnych Klubów Książki przez Instytut Książki w kategorii młodzieżowej zwyciężyła ANIA CHABERSKA z DKK działającego w Gimnazjum nr 2. Nagrodzona recenzja dotyczyła książki „Złodziejka książek” Markusa Zusaka.

GRATULUJEMY!

Złodziejka Książek

„Złodziejka książek” Markusa Zusaka to tytuł, który prawdopodobnie już zawsze pozostanie w mojej pamięci. To wzruszające i piękne dzieło dostarczyło mi wielu emocji, które może odczuwać każdy, który ma w sobie choć trochę wrażliwości na ludzką krzywdę i zdaje sobie sprawę, że wojna to nie bagatela. Mnie wywierciław psychice dziurę, której z pewnością przez długi czas nie uda mi się zakleić. Wypełniają ją pełne niedowierzania rozmyślania o zgrozie, jaką jest wojna. Szczególnie II wojna światowa, która dostarczyła ludziom tylu cierpień, będąca najstrasznieszą wojną w historii. Wywołana w gruncie rzeczy przez jednego niedoścignionego manipulanta, który pociągnął za sobą masę ogłupionych ludzi.

Książka, niewątpliwie genialna i nowatorska, opowiada o losach niemieckiej dziewczynki Liesel Meminger, która zamieszkuje u rodziny zastępczej, nękana przykrymi wydarzeniami niedalekiej przeszłości. Wkrótce jej przybrana matka, wspaniała kobieta ukrywająca złote serce pod twardą skorupą beznamiętności, i ojciec, dobry, uczciwy człowiek i wybitny akordeonista, przyjmują pod swój dach Żyda imieniem Max. Liesel nawiązuje z nim bliską przyjaźń, co jest jednym z moich ulubionych wątków historii. Dziewczynka przyjaźni się też z Rudym- rezolutnym, żółtowłosym chłopcem, Poznała go w mieście, w którym zamieszkała po porzuceniu przez prawdziwą matkę.

Główna bohaterka ma bardzo intrygujący charakter, który często maskuje liczne wady.

Cechą z pewnością wyróżniającą książkę spośród innych jest fakt, że narratorką jest Śmierć- ta, która w czasie wojny była najbardziej zapracowana. Coś, czego boimy się najbardziej, ukazane w innym, korzystnym świetle. Nadaje to utworowi aury niepokojącej tajemniczości.

„Złodziejka książek” dla każdego może mieć inne przesłanie i skłaniać do innego rodzaju przemyśleń. Przyjaźń Liesel z Maksem ukazuje na przykład, że bez względu na przeciwności losu czy różnice między ludźmi, mogą oni być sobie bardzo bliscy. Książka przybliża nam też wojenną sytuację, w niezawodny sposób pokazuje przeżycia jednego bohatera, z którym czytelnik może się utożsamić. Bardzo silnie przeżywałam dramaty i radości Liesel. To uświadomiło mi, jakim koszmarem była wojna dla wszystkich ludzi, którzy nie z własnej woli musieli brać w niej udział.

Idąc dalej, wszystkim, którzy mają co do tego wątpliwości, może ukazać, że różnice między Żydami a Niemcami, Polakami a Japończykami, Egipcjanami a Anglikami to nie są istotne różnice. Ważne jest to, jakim jest człowiekiem, a o tym każdy decyduje sam.

I ostatnia rzecz: to bardzo istotne, aby uświadomić sobie, że nie wszyscy Niemcy to III Rzesza. Część z nich była dobrymi ludźmi. Myślę więc, że ocena całego narodu na podstawie wydarzeń wojennych jest nieprecyzyjne i bywa krzywdzące.

Książka jest też bardzo ciekawa i wciągająca, napisana w interesującym stylu. Może być przeznaczona zarówno dla młodzieży jak i dorosłych. Uważam, że z pewnością jest to dzieło zasługujące na przeczytanie i uwagę szerszej publiczności. Bardzo serdecznie ją wszystkim polecam.

DKK Działdowo

Anna Chaberska

Comments are closed.